• Cataleya Art

Wczesny poranek, cisza i kawa

Zaktualizowano: cze 23


Jest wczesny poranek, mroźne powietrze przesycają promienie wschodzącego słońca. Ocieplają powoli chłód, jaki pozostawiła po sobie noc. Ogrzewają konary drzew, dodają kolorów pierwszym wiosennym kwiatom. Budzą świat do życia.



Wstań wcześnie rano, otwórz drzwi, wyjdź chociaż na chwilę i odetchnij tym powietrzem. Odetchnij dniem budzącym się do życia. Wtedy nie potrzebne będą żadne słowa i poetyckie opisy, bo poczujesz to samym sobą. Nie wiem jak Wy, ale ja doceniam takie chwile. Bardzo. Takie poranki zawsze przypominają mi o jednym z moich miejsc na ziemi, gdzie kiedyś bardzo często przebywałam, polskiej wsi. To był mój azyl, moje bezpieczne miejsce, mój świat, moja nieskończona przestrzeń. Codziennie rano pierwszą rzeczą po wstaniu wcześnie rano było właśnie wyjście na ganek i odetchnięcie porannym powietrzem. Drugą była cisza... Cisza wolna od gwaru ludzi, no może nie tak całkowicie, ale na pewno nie tak intensywnie jak w środku dnia. Cisza pozwalająca usłyszeć szept budzącego się dnia. Cisza, która budziła we mnie poezję. Być może to dzięki niej umiem teraz opisywać w kilkunastu zdaniach z pozoru mogło by się wydawać - zwykły poranek.


To tyle, chciałam podzielić się tym uczuciem, zapamiętać je, aby nie uleciało.


Aha... zapomniałabym... zawsze była jeszcze trzecia rzecz :) kawa ... jej zapach, w połączeniu z takim orzeźwiającym porankiem trudno jest już opisać słowami ;) Myślę, że zrozumieją mnie tylko prawdziwi miłośnicy kawy :)


Cieszcie się tym dniem i każdym innym !


7 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie