• Cataleya Art

Prawda jest prosta

Zaktualizowano: cze 23


Otwarta biała kartka, tzn plik w komputerze. Lepiej byłoby mi trzymać w ręce długopis, czuć zapach papieru i móc trzymać go w ręce. Jednak tak też jest dobrze, słowa, gdziekolwiek zapisane - pozostaną słowami, które w odpowiedni sposób dobrałam i wprowadziłam do życia razem. Jeśli mowa o życiu, chciałabym kilka słów o nim opowiedzieć. Nie o życiu ogólnie, bo o tym każdy przekonuje się na swój sposób, o moim życiu i o refleksjach, jakie mi podsuwa każdego dnia. Wszystko sprowadza się do ogółu, tzn ściślej mówiąc, całe nasze doświadczenie wpływa na nasze wnioski. Nie da się podsumować jednego dnia tylko na podstawie tego dnia, wszystko warunkują nasze doświadczenia i to, jacy jesteśmy dzięki nim, albo przez nie.


Nie studiowałam psychologii, być może w wielu kwestiach się mylę, bo może tak naprawdę jest inaczej (z psychologicznego punktu widzenia). Dla mnie ważna jest jednak moja własna filozofia i to, w jaki sposób kształtuje moje myśli. Czy są prawdziwe? Czy raczej mogłyby być prawdziwe? Czym jest prawda? Czy jest naszymi myślami?

Czy marzenia to prawda? Czy wyobrażenia o sobie staną się prawdziwe jeśli wypowiemy je głośno? Czy można być swoim własnym psychologiem i jednocześnie być prawdziwym? Oceniać samego siebie krytycznie, a jednocześnie być swoim własnym przyjacielem? Czy da się być prawdziwym i zagubionym jednocześnie?


Tak, zagubiona to dobrze znane mi uczucie, ale nie wypowiadam go głośno. Boję się go, bo tak naprawdę jest bardzo prawdziwe. Wiem o tym. Czy szukam? Czegokolwiek? Punktu zaczepienia?


Szukam samej siebie, w sobie. Wiem, że jestem gdzieś tam głęboko schowana, przysypana przeszłością, strachem, bólem, człowieczeństwem, którego nie doświadczyłam, przysypana prawdą. Jak widać prawda ma bardzo wiele rodzajów, potrafi radować i smucić.


Chyba nie mam ochoty dłużej jej chować, odwracać twarz za każdym razem kiedy powraca, wmawiać sobie, że część jej była tylko zwykłym, głupim snem. Moja prawda taka właśnie była, pokaleczona i smutna.


Każdy ma swoją prawdę, jakakolwiek by nie była i musi uporać się z nią sam. Inaczej będzie nas blokować i uniemożliwiać pójście naprzód, to wiem.


....


Zastanawiałam się jak zakończyć tą myśl. Przychodziło mi do głowy coś w stylu, żeby nieustannie poszukiwać. Z drugiej jednak strony to nieustannie może się przeciągnąć, tak naprawdę nie wiadomo ile, przeciągając tym samym niepełne życie... A potem usłyszałam gdzieś pewne słowa:

"Jedyną rzeczą stojącą między Tobą i Twoim celem

to bzdury, które powtarzasz sobie,

że nie możesz go osiągnąć".







Prawda jest prosta, komplikuje ją nasze myślenie.


Tak jak ta otwarta biała kartka na początku, każdy dzień to taka nowa, czysta karta, którą tak jak słowami - można wypełnić czym tylko zechcemy.







6 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie