• Cataleya Art

Grudniowe wspomnienia

Zaktualizowano: cze 20

Grudzień ... zawsze kojarzył mi się z magicznie opadającymi płatkami śniegu na które mogłam patrzeć godzinami. W dzieciństwie siadałam w oknie, patrzyłam i zapominałam się na chwilę. Zanikał cały świat, chociaż na ten jeden, wyjątkowy moment.


Świeta Bożego Narodzenia



Mój dzisiejszy grudzień jest rześki i słoneczny, pięknie prezentuje się za oknem. Od kilku lat w moim grudniu nie ma prawie śniegu. Wszystko to za sprawą przeprowadzki do innej części świata, do Wielkiej Brytanii. Pogoda jest tutaj zupełnie inna i mimo, że jestem ciepłolubna to tęsknię bardzo za śniegiem i nawet za mrozem. Będąc dalej i nie mając już takich doświadczeń - człowiek potrafi docenić to, co kiedyś było na porządku dziennym. Brakuje doświadczeń, mrozu szczypiącego w policzki, rozpuszczających się płatków śniegu na dłoni, skrzypiącego śniegu pod butami... i mimo, że to może banalne - ale tęsknię za tymi uczuciami... Rozczula mnie widok chatki górskiej stojącej gdzieś w lesie pośród choinek, zasypanej śniegiem z połyskującym w oknie światłem ognia z kominka. Od razu chciałabym się tam przenieść... poczuć to mroźne powietrze na skórze, doświadczyć przeszywającego chłodu i pobyć w ciemną noc, gdzieś, gdzie nie dobiega gwar miasta a ciszę przeszywają tylko podmuchy wiatru przemykającego pomiędzy konarami drzew.


Marzenia są piękne czasem...


9 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie