• Cataleya.

Breathe to spare

'You have to learn to breathe to spare...

Keep in the lungs until the last minute

air'

'Traffic' Miuosh feat Piotr Rogucki

I must admit that I was attracted to these words, just as sunset can captivate me. Somewhere, I read that words can also be touched ... I even think more - in words you can paint, evoke emotions, wake up the mind from dormancy or dullness, words have great creative power. Words open the soul to the unknown, you hear the words first and you can't get them out of your head. You don't know why it works for you, that you stop and just listen, or save somewhere hastily so that they don't go away. Later, however, you are just wondering what they mean to you. For each of us, they mean something different and evoke different emotions on each of us.

As for the specific words of Piotr Rogucki, not looking at the meaning of the whole song, with only those words in mind, they are something elusive for me. As if it was necessary to learn to contemplate the world for a reserve, like to exist to spare. There are so many times when we aren't really there, we exist for someone or something, doing ordinary daily duties. There are so few moments when we try to stop and admire what we see, what we are at the moment. And when we stop this way, we get as many emotions as possible, because we don't know when the moment of reflection and inspiration will come again. And there should be more such moments, we can have them whenever we want. Just as we can learn to breathe to spare, we can live a real and conscious life, live here and now.

"Trzeba się nauczyć oddychać na zapas...

Przechowywać w płucach do ostatniej chwili

powietrze"

"Traffic" Miuosh feat Piotr Rogucki

Muszę przyznać, że zauroczyły mnie te słowa, tak jak zauroczyć mnie potrafi zachód słońca. Gdzieś kiedyś przeczytałam, że słowami też można dotykać... Uważam nawet więcej - słowami można malować, wywoływać emocje, budzić umysł z uśpienia albo otępienia, słowa mają wielką moc twórczą. Słowa otwierają duszę na nieznane, najpierw słyszysz słowa i nie możesz wyrzucić ich z głowy. Nie wiesz dlaczego tak na Ciebie działają, że zatrzymujesz się i po prostu słuchasz, albo zapisujesz gdzieś pospiesznie, żeby nie uleciały. Później natomiast dopiero zastanawiasz się, co one oznaczają dla Ciebie. Dla każdego z nas oznaczają co innego i na każdym z nas wywołują inne emocje.

Jeśli chodzi zaś o te konkretnie słowa Piotra Roguckiego, nie patrząc na sens całego utworu, mając na uwadze tylko te słowa, to są one dla mnie czymś ulotnym. Jakby trzeba było uczyć się kontemplować świat za zapas, jakby istnieć na zapas. Tak wiele jest chwil, kiedy nas tak naprawdę nie ma, istniejemy dla kogoś lub czegoś, wykonując zwykłe codzienne obowiązki. Tak mało jest chwil, kiedy staramy się zatrzymać i podziwiać to, co widzimy, to, jacy jesteśmy w tej danej chwili. I kiedy już tak się zatrzymamy to nabieramy tych emocji jak najwięcej, bo nie wiemy kiedy znowu nastąpi taka chwila zadumy i natchnienia. A takich chwil powinno być więcej, możemy je mieć kiedy tylko zechcemy. Tak jak możemy nauczyć się oddychać na zapas, tak samo możemy żyć prawdziwie i świadomie, żyć tu i teraz.

3 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie