• Cataleya.

Only courage / Tylko odwaga

'Those who can not change their minds will never change anything.

Success is not final.

Failure is not final.

It is the courage to continue that counts.'

Winston Churchil

Do you think that what once happened to us, all our experiences, good or bad, does it define us - what are we like? Are we the sum of our experiences, our mistakes, our failures, our fears? What is our value and how is it measured? Is it in criticizing and judging others, or maybe on the basis of how many times we rise from each failure? Are not we our own values ​​determined by us? Is not it us who is our own harsh critic, with whom we must live all the time and with whom we have to face all the time? Which accounts for mistakes and raises our spirits when we succeed? Which is our strength when it's really bad ... are not we alone? Yes - we are our own strength and until we realize it - we will not win a life! And defeats? Yes, we can not avoid them, but as Churchill once said - it is important to "bear failures without losing enthusiasm". I believe that this defines us the most, how many times we will be able to rise after the defeat, no matter how hard it would be - so many times we will win life and ourselves.

I recommend 'Molly's game' on the occasion. A movie about the power of determination, about courage and about how important it is to believe in yourself and your ideals. This is my subjective opinion of course, everyone will definitely find something for themselves :) For me, this film has become an inspiration for thought, would it bring something good for You :)

"Ci, którzy nie potrafią zmienić zdania, nigdy nie zmienią niczego.

Sukces nigdy nie jest ostateczny.

Porażka nigdy nie jest totalna.

Liczy się tylko odwaga."

Winston Churchil

Czy uważacie, że to co kiedyś nas spotkało, wszystkie nasze przeżycia, dobre czy złe, czy to definiuje nas takich - jacy jesteśmy ? Czy jesteśmy sumą naszych przeżyć, naszych błędów, porażek, naszych lęków ? Jaka jest nasza wartość i w czym się ją mierzy ? Czy w krytyce i ocenianiu innych, czy też może na podstawie tego ile razy podnosimy się z każdej porażki ? Czy naszej własnej wartości nie wyznaczamy my - sami ? Czyż to nie my jesteśmy swoim własnym surowym krytykiem, z którym musimy żyć cały czas i z którym musimy mierzyć się cały czas ? Który rozlicza nas z błędów i podnosi na duchu kiedy coś się nam udaje ? Który jest naszą siłą, kiedy jest naprawdę źle... czy to nie my sami? Tak - to my jesteśmy swoją własną siłą i dopóki nie zdamy sobie z tego sprawy - nie wygramy życia !

A porażki ? Owszem, nie unikniemy ich, ale jak to kiedyś powiedział Churchil - ważne jest "ponoszenie porażek bez utraty entuzjazmu". Uważam, że to definiuje nas najbardziej, ile razy będziemy potrafili podnieść się po porażce, nieważne jak ciężka by była - tyle razy będziemy wygrywali życie i samego siebie.

Polecam przy okazji film 'Molly's game'. Film o sile determinacji, o odwadze i o tym jak ważne jest, aby wierzyć w siebie i swoje ideały. To taka moja subiektywna opinia oczywiście, każdy na pewno znajdzie tam coś dla siebie :) Dla mnie film ten stał się inspiracją do przemyśleń, oby i dla Was przyniósł coś dobrego :)

3 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie